Saturday, July 27, 2013

Powroty


Jak to w życiu bywa są chwile kiedy słońce przestaje świecić, kwiaty nie mają kolorów i nie chce się ani pisac, ani rozmawiać. Tymczasem życie toczy się dalej, pracujemy, śpimy, jemy i codziennie sprawdzamy emails (OK, ja sprawdzam). Dostałam kilka wiadomości zaniepokojonych brakiem wpisów na blog i poczułam się bardzo wzruszona tą troską. Dziękuję Wam za powroty do mojego blog, za sprawdzanie co ze mna dzieje się oraz zachętę do pisania. Powracam więc do blogowania i na początek wspomnienia z tegorocznych wakacji.

Zaczeliśmy nasza letnią przygodę od pobytu w górach Roan Unaka, rozciągających się wzdłuż granicy Tennessee i Pólnocnej Karoliny. Unikatowość tego miejsca wynika z gatunku rododendronów porastających szczyty tego pasma górskiego od stanu Virginia do północnej Alabamy. Te dziko rosnące gatunki tak charakterystyczne dla Appalachów nazwano Catawba, imieniem plemienia Indiańskiego zamieszkującego Południową Karolinę.










Na zakończenie jeszcze raz dziękuję za pamięć oraz zachętę do pisania, pozdrawiam.

Monday, January 21, 2013

Park Narodowy Yosemite cz.1

Zima na tym świecie i gdyby nie mój psiak, z którym codziennie spaceruję oraz praca to najchętniej zasnełabym jak niedźwiedź w sen zimowy i obudziła się wczesną wiosną. Szukam więc ciepła gdzie popadnie, również pośród zdjęć i tym razem padło na wakacje w 2011. Opisałam kiedyś Valley of Fire, Zion, Great Canion i teraz pora na Park Narodowy Yosemite, jedno z moich ulubionych miejsc. Był to ostatni park narodowy, w którym zatrzymaliśmy się na kilka dni. Wjeżdżając od strony Mono Lake powitały nas takie widoki.




Wednesday, January 16, 2013

Samoreklama

Dzisiaj chciałam zareklamować mój nowy blog "Do you speak English?"
To prośba przyjaciółki o wysyłanie słownictwa po angielsku zainspirowała mnie żeby zrobić coś więcej niż wysyłać pojedyńcze wyrazy, a po kilku dniach pojawił się pomysł założenia nowego blog.
Zachęcam do czytania oraz komentowania. 

Thursday, January 3, 2013

Piastowskim szlakiem czyli Giecz i Grodziszczko

Dzisiaj wracam wspomnieniami do małej i spokojnej wioski Giecz oddalonej od Poznania o zaledwie 37 km. Polecam to miejsce na niedzielną wycieczkę, polecam tym, którzy lubią historię, polecam uczestnictwo w zajęciach, dzięki którym życie z okresu Piastów stanie się bliższe.
Giecz i okolice są jednym z najstarszych zamieszkałych terenów w Polsce. Historia tego regionu związana ze szlakiem piastowskim oraz narodzinami naszego kraju jest bardzo ładnie przedstawiona na stronie www.giecz.pl
Giecz znam stosunkowo dobrze z okresu dzieciństwa kiedy to większość wakacji letnich spędzałam u dziadków mieszkających w sąsiedniej wsi Dzierżnica i do Giecza jeździłam bawić się z innymi dziećmi, do piekarni po gorące bułeczki i chleb, a w niedzielę do kościoła na Grodziszczko. Pozostał sentyment do tego miejsca stąd za każdym razem gdy jestem w Polsce odwiedzam te okolice.
Kościół św. Mikołaja i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z XII w. zlokalizowany przy głównej drodze przebiegającej przez wioskę przyciąga uwagę i zachęca do zatrzymania się. Przez lata obiekt ten był zamknięty i z przyjemnością dowiedziałam się, że został odrestaurowany i wrócił do dawnej świetności dzięki funduszom z UE.

Kościół św. Mikołaja i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Gieczu, XII w.


Kościół św. Mikołaja i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Gieczu, XII w.
Z Giecza spacerem można przejść na Grodziszczko, które od 1963 jest rezerwatem archeologicznym. W obrębie rezerwatu zwiedzić można znajdującą się w pawilonie ekspozycję obrazującą dzieje grodu oraz najważniejsze zabytki archeologiczne.

Brama prowadząca na Grodziszczko

Muzeum Archeologiczne

Na terenie grodu znajduje się Kościół św. Jana Chrzciciela i Matki Bożej Pocieszenia. Niestety kościół w ciągu tygodnia jest zamknięty i jego wnętrze można zobaczyć tylko w czasie niedzielnej mszy, a ponieważ moje odwiedziny zawsze przypadają na środek tygodnia nie byłam wewnątrz przez wiele lat. Zdjęcie poniżej zapożyczyłam za zgodą autora ze strony Kościoły drewniane w Polsce. Moje wspomnienia to zapach starego drewna, zapach bogatej historii.

Kościół św. Jana Chrzciciela i Matki Bożej Pocieszenia 
na terene grodu zwanego Grodziszczko

Wnętrze kościoła, zdjęcie Marcin Płóciennik 

Widok na kościół od strony dzwonnicy

Dzwonnica z 1515 roku

Krzyż na terenie Grodziszczka
W ostatnich latch rezerwat archeologiczny w Gieczu został wzbogacony o skansen zrekonstruowany na wzór dawnych osad z propozycją licznych programów rekreacyjno - edukacyjnych o charakterze interaktywnym skierowanych do dzieci i młodzieży.

















Rezerwat Archeologiczny w Gieczu ma również swoich miłośnikow na Facebook. Zachęcam do zobaczenia zdjęć z lat 50 i 60 oraz licznych zdjęć z zajęć prowadzonych  w osadzie .

Giecz i Grodziszczko są ciekawym i tajemniczym miejscem owianym licznymi legednami i nie do końca poznaną historią. Jest to miejsce, do którego można wracać o każdej porze roku i każda wizyta to jak nowy rozdział histori, w której bierzemy udzial.

Sunday, December 23, 2012

Cicha noc, święta noc ......

Trochę atmosfery Świąt z mojego domu. Choinka mruga światełkami i zachęca żeby przysiąść i zanucić
Cicha noc, święta noc,
pokój niesie ludziom wszem ……

czego życzę wszystkim z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz w Nowym Roku 2013.







Thursday, October 4, 2012

Jesień jak obrazy Monet

Czekając na pełnię kolorów w Princeton zaczęłam przeglądać zdjęcia z różnych jesiennych wycieczek i wróciły wspomnienia z wyjazdu do parku stanowego w West Virginia o nazwie Blackwater Falls State Park
Takiej mozaiki kolorów, takiego nasycenia barw, takiej intensywności odcieni jak w West Virginia nigdzie wcześniej nie widziałam. To prawda, że jesień w tej części świata jest tak kolorowa, że dech zapiera i nic dziwnego, że ta pora roku jest uważana tutaj za najpiekniejszą. Jest to okres wyjazdów zwanych Fall Foliage lub Fall Color Tours. Najbardziej popularnymi regionami na jesienne wycieczki są Nowa Anglia (Stan Maine, New Hampshire, Vermont, Massachusetts, Rhode Island oraz Connecticut), Stan Nowy York  oraz południowe regiony takie jak Smoky Mountains, Virginia, czy Północna Karolina.
To klony (Acer sp.) zabarwiają przyrodę w te ogniste czerwienie i wraz z żółciami oraz brązami innych gatunków drzew tworzą pejzaże w stylu Moneta.






Tuesday, October 2, 2012

Jesień w Princeton - część 1

Zapracowywałam się we wrześniu w domu i w pracy, i dzisiaj rano stwierdziłam, że pora złapać oddech ponieważ nadchodzi czas kolorów i zanim się obejrzę będzie buro. Pokazałam się na chwilę w laboratorium (pracuję na Uniwersytecie Princeton), po czym wziełam aparat i poszłam na campus szukać jesieni. Dominuje jeszcze zieleń, ale liscie powoli zmieniają zabarwienie, a w powietrzu jest już zapach opadających liści. 
Moim ulubionym miejscem spacerów jest tzw. Prospect Garden, małe arboretrum, które kiedyś pełniło funkcję ogrodu przydomowego.







Następny wpis będzie o budynkach uniwersystetu, oczywiście w kolorach jesieni.


Monday, September 3, 2012

Labor Day i plażowe wspominki


Labor Day czyli Święto Pracy obchodzone w USA w pierwszy poniedziałek września uważany jest za nieformalny koniec lata. Dzieci wracają do szkół, plaże pustoszeją i nadchodzi sezon rozgrywek sportowych oraz przygotowań do Halloween. 
Naszą ulubioną plażą w New Jersey, gdzie mieszkamy jest plaża w Parku Stanowym "Sandy Hook". Lubimy pojechać tam późnym popołudniem, nacieszyć oczy zachodzącym słońcem i posłuchać szumu fal w świetle księżyca. W mijający Labor Day weekend księżyc był wyjątkowy, w fazie pełni zwanej Niebieski księżyc (Blue Moon). Niebieski księżyc to określenie drugiej pełni księżyca w ciągu miesiąca. Jest to zjawisko rzadkie, występujące raz na kilka lat. W języku angielskim powiedzenie once in a blue moon ("raz na niebieski księżyc") oznacza coś niezwykle rzadkiego. 

Plaża w Sandy Hook 
Widok na NY z Sandy Hook
 Niebieski Księżyc - Blue Moon
Labor Day to również dzień wolny od pracy. Jutro wracamy do swoich obowiązków, a moje dzieci zaczynają szkołę w czwartek. Życzę wszystkim dobrego roku szkolnego oraz jak najwięcej ciepłych jesiennych dni.