Showing posts with label Frywolitka. Show all posts
Showing posts with label Frywolitka. Show all posts

Saturday, April 7, 2012

Pisanki Wielkanocne ciag dalszy - nowe inspiracje i tradycja

Jedno jajko z frywolitka wygladalo samotnie stad postanowilam dorobic wiecej w roznych kolorach. Z czasem zaczelam poszukiwac innych materialow, grubszych, odmiennych w strukturze. Tak powstalo jajko ze sznurka zwanego szpagatem oraz  kolejne owiniete sznurkiem grubym jak do snopowiazalki.





Takie byly moje pisankowe inspiracje. W Wielki Piatek nastal czas na tradycje, czyli przygotowanie jajek do Swieconki. Rok temu moja sasiadka poprosila mnie czy moglabym pokazac jej jak robie pisanki-skrobanki i byla tak zauroczona sposobem wykonanie tego rodzaju pisanek, ze w tym roku juz miesiac temu upewniala sie czy na pewno bede chetna zeby z nia i jej dziecmi spotkac sie na robienie jajek. Tym razem nawet chlopaki przysiadly sie i wyskrobaly po jednym jajku. Bylo to bardzo mile spedzone popoludnie. Najpiekniejsze skrobanki robi moja corka, Marta. Marta ma talent to rysowania, malowanie oraz fotografii, stad jej oko i rece pracuja troche inaczej.


Pisanki gotowe, baranek z masla zrobiony, pozostaje udekorowanie koszyka i wyswiecenie.

Zycze wszystkim, ktorzy mnie tutaj odwiedzaja bardzo serdecznych Swiat Wielkanocnych, bogato zastawionego stolu oraz radosci z dzielenia sie jajkiem z najblizszymi.



Thursday, March 29, 2012

Pisanki Wielkanocne inaczej

Kolejna wiosna i kolejne Swieta Wielkanocne na moim blog. Zaczelam pisac trzy lata temu i nie liczac wprowadzenia moj pierwszy wpis byl o pisankach. Nie moge oprzec sie stwierdzeniu, ze wszystko zaczelo sie od JAJA. Jaja daja duzo mozliwosci tworczych; kulinarnych i artystycznych. Ze statystyki mojego blog wynika, ze post "Wielkanocne pisanki" ma najwieksza ogladalnosc. Wymyslanie nowych JAJ na Wielkanoc stalo sie wrecz tradycja w moim domu. W tym roku polaczylam prosta technike owiniecia jajka kolorowymi nicmi z naklejonym frywolitkowym kwiatem.


Frywolitki wypelniaja mi moja kazda wolna chwile, ale poniewaz tych chwil jest niewiele moja tworczosc koronkowa jest bardzo powolna. Dziergam i dziergam naszyjnik z koralikami, ktory jeszcze nie jest ukonczony, ale bardzo ladnie prezentuje sie w otoczeniu JAJ.


Zycze wszystkim milych przygotowan do Swiat Wielkanocnych. 

Friday, February 17, 2012

Sloneczne frywolitki dla Giny

Wpis ten mial byc glownie o mojej frywolitkowej tworczosci i pomysle jak wykorzystac prosty motyw na dekoracje okna. Zamieszczam zdjecie okna oraz samego motywu, ale na tym koniec o mojej frywolitce. Dedykuje ta dekoracje wraz z postem Ginie Brummett, osobie, ktorej nigdy nie spotkalam, ale czytalam jej frywolitkowy blog, Threads of Tatting Goddess, ktory nagle zamilkl. Gina nie wygrala z choroba i ta wiesc szybko rozeszla sie wsrod jej obserwatorow.
Gina zostawila niezapomniany slad w swiecie frywolitek. Jej wzory, rady, udzial w dyskusjach i bardzo pogodne wpisy pozostana w pamieci, tylko jakos smutno, ze nie bedzie juz nowego post.
Jakże prawdziwe są słowa ks. Twardowskiego "Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą"



Thursday, December 15, 2011

Przedswiatecznie

Swieta, Swieta to czas radosci i obdarowywania sie upominkami. Nie  do konca jestem przekonana, czy to ostatnie powinnam wymieniac poniewaz nie podoba mi sie to szalenstwo zakupow, ale tak jest, wszyscy daja sobie prezenty. Najwieksza przyjemnosc sprawia mi dawanie prezentow dzieciom oraz ubogim. Moje dzieci to juz nastolaty, ale oczywiscie pod choinka beda dla nich paczki, paczuszki. Co do pomocy tym co sa w potrzebie to chcialabym zareklamowac fundacje Heifer International. Jest to miedzynarodowa organizacja dzialajaca od 1944 roku, ktorej celem jest wspomaganie nabiedniejszych rodzin poprzez rozne formy zwiazane z produkcja roslinna i zwierzeca. Zebrane fundusze przeznaczane sa na zakup zwierzat hodowlanych, drzew, nasion itd. Laboratorium, w ktorym pracuje co roku kupuje swinie. Tematyka naszych badan sa wirusy zarazajace swinie stad taki nasz gest w tym kierunku. Moja rodzina postanowila zakupic kurczaki.
A co u mnie w domu w tym przedswiatecznym okresie?
Choinka stoi juz ubrana jak strojna panienka, kartki swiateczne wyslane, a i dom udekorowany jest swiatelkami. Jak wiecie staram sie zawsze zrobic nowe ozdoby i w tym roku zafrywolitkowalam sie i zrobilam kilka gwiazdek. Tradycjnie bede jeszcze piec ciasteczka, ale to na krotko przed Wigilia poniewaz pieklam juz tydzien temu i wszystko zniknelo.
Do Gwiazdki mamy jeszcze tydzien czasu, a wiec bedzie bardziej odpowiedni moment na skladanie zyczen, na razie zycze przyjemnosci w przygotowaniach.

Dekoracja domu


Kartki recznie robione

Frywolitkowa gwiazdeczka

Frywolitkowa gwiazdeczka

Tuesday, June 22, 2010

Rozmaitosci

Nic ostatnio nie pisalam poniewaz nic nie “stworzylam”, ale wlasciwie kto powiedzial, ze powinnam pisac tylko wtedy gdy cos wymysle. Nie mialam czasu na swoje male projekty artystyczne poniewaz zabralam sie za sprzatanie domu. W koncu raz w roku wypada umyc okna i wyprac dywany, prawda? Jak juz wpadlam w wir sprzatania to naszedl mnie nastroj dekorowania, ale jeszcze nic specjalnego nie udekorowalam. Mam pomysl co zrobic z tzw. half bathroom zwana rowniez powdery room i jak dojde do dzialania to napisze wiecej. Na razie dochodze do siebie po machaniu scierkami i pchaniem odkurzacza.

Nie frywolitkuje, ale zakupilam trzy uzywane czolenka do frywolitki na Ebay oraz ksiazke pt. Boutique Tatting" napisana przez Marilee Rockley. Jej blog http://yarnplayertats.blogspot.com/ to miejsce, ktore bardzo czesto odwiedzam.



W ogrodzie nic specjalnego nie dzieje sie. Pamietacie moje malowane domki? Otoz maly ptaszek, ktorego Rafal zidentyfikowal jako strzyżyk śpiewny zaczal budowac sobie gniadzko w jednym z nich. Maluch nie jest strachliwy i przynosi patyki nawet wowczas gdy siedzimy na decku.


W pracy male zwariowanie poniewaz wraz z koncem roku szkolnego pojawiaja sie nowi studenci-goscie na okres letni. Tych mlodych ludzie trzeba nie tylko przeszkolic, ale troche pilnowac poniewaz maja czesto jakies dziwne pomysl jezeli chodzi o prace z komorkami. Dobrze jest jezeli sie pytaja, gorzej gdy sami zaczynaja eksperymentowac.
Ja powoli zaczynam myslec o wyjezdzie do Polski, ale na razie musze jeszcze wyleczyc naszego psa z pasozytow, konkretnie nicienia sercowego (Dirofilaria immitis). To paskudztwo przenoszone jest przez komary i występuje na całym świecie, najliczniej w strefie klimatu ciepłego. Poniewaz Rusty przybyl do nas z Arkansas, jest duze prawdopodobienstwo, ze zlapal nicienie wlasnie w tamtym regionie. Na szczescie tutaj sa dostepne srodki do leczenia, ktore składa się z dwóch etapów eliminacji dorosłych, a potem młodocianych postaci. Rusty spedzil 24 godziny w klinice weterynaryjnej, dostal dwie dawki lekarstwa i wrocil do domu wyciszony i oslabiony. Muismy na niego troche uwazac poniewaz istnieje niebezpieczeństwo, że obumierające nicienie doprowadzą do zatkania naczyń i nastąpią powikłania zatorowo- zakrzepowe.
Nasz piesio to ogromny pieszczoch i wszyscy bardzo go kochamy.

Friday, April 30, 2010

Piatkowy wieczor na decku-tarasie

I siedze tak sobie na decku-tarasie relaksujac sie w ten piatkowy wieczor. Starsze dziecko, czyli Marta lat 15, wybyla ze szkola na wycieczke do NYC, mlodsze Kuba, lat 13 wbija wzrok w ekran komputerowy. Jest jeszcze maz, (lat nie podam, kto wie to wie), ktory wybyl na sesje fotograficzna. Zostal mi sie pies. Ten nie opuszcza mnie na krok wodzac wzrokiem kazdy moj ruch. To sie nazywa oddanie.
Obejrzalam krajowe soap operas w polskiej internetowej telewizji i tak wieczor mija mi cicho i spokojnie.
Poniewaz nie moge za duzo machac lopata wrocilam do moich recznych robotek. Tym razem mam na tapecie frywolitke. Kto nie slyszal niech poczyta.
Frywolitka to stara technika koronkarska. Kiedys ta technika wyrabiano kolnierzyki do sukien, wykanczano chusteczki, obrusy, poduszki, wszelkie nakrycia glow dla malych dzieciatek i dorodnych dam. Ja nie slyszalam o tej formie dziergania w Polsce. Dwa lata temu bedac na Rutgers Day (wczesniej opisalam ten w tym roku) zauwazylam stoisko z wydziergana bizuteria. Tak a propo, jezeli ktos jeszcze tego nie wie to oficjalnie przyznaje sie, kolczyki to moj nalog. Wracacam do Rutgers Day. Siedziala tam sobie pani, ktora wyrabiala z nici te przecudne kolczyki, broszki i naszyjnki. Jakiez to bylo sliczne. Moj zachwyt nie mial granic i wdalam sie w rozmowe. Dowiedzialam sie, ze to dzierganie to po angielsku tatting, po naszemu frywolitka. Nastepnego dnia, juz z rana pognalam do sklepu z przyborami do robotek i zakupilam czolenko oraz oczywiscie nici. Posiadanie narzedzi to jeszcze nie wszystko. Ja nie mialam zielonego pojecia od czego zaczac. Umiem dziergac zwyklym szydelkiem i dwoma drutami, ale zadnej z tych umiejetnosci nie dalo sie wykorzystac do machania czolenkiem z nawinieta nitka. Rzucilam sie na internet zeby poszukac informacji dotyczacych podstawowych splotow. Jakze ja jestem wdzieczna, ze ludzie (kobiety) lubia dzielic sie tym co potrafia robic, a plec meska wymyslila komputery i cala ta reszte towarzyszaca internetowi (chyba to panowie). Znalazlam mnostwo opisow oraz krotkie filmy na YouTube obrazujace jak co trzymac i przekrecac. Zaczelam wywijac czolenkiem to nad nitka, to pod nitka i wreszcie udalo mi sie wydziergac najpierw pierwsze koleczko, potem lancuszek. Dluga droga jeszcze przede mna, ale wiem juz o co chodzi.
Na tym zdjeciu jest moj pierwszy caly projek, wiem wyglada jak male kolko, ktore nie wiadomo do czego przylaczyc. Zrobilam z tego kartke i wyslalam swojej Mamie. Teraz pracuje nad naszyjnkiem.



Na tych zdjeciach sa wyroby artystki z Rutgers Day oraz tutaj jest link do jej strony http://home.comcast.net/~elizabeths-lace/





Sa piekne, prawda?

Mam pierwszego "follower", a raczej pierwsza, mile to, dziekuje.
Przypomnial mi sie film Julie & Julia, polecam. Otoz, mloda Julie zaklada swoj blog, gdzie opisuje swe poczynania w kuchni. Zafascynowana slynna Julia Child kupuje jej ksiazke kulinarna postanawiajac sprawdzic kazdy jeden przepis w ciagu 365 dni dzielac sie swymi kulinarnymi sukcesami i porazkami na internecie. Minelo kilka dni, Julie czuje sie zniechecona poniewaz nie ma "followers", az pewnego dnia jest ta pierwsza osoba, ktora rejestruje sie na jej blogu. Zgadnijcie kto byl ta pierwsza osoba?
Jak nikt nie napisze podam w niedziele.